Artykuły. Pro Vita.

Czy warto szukać biologicznych rodziców?

Przychodzi taki moment, że uruchamiamy wyobraźnię i próbujemy wyjaśnić jacy byli ludzie, za sprawą których przyszliśmy na świat. Takim momentem jest usłyszenie: ,,jesteś adoptowanym dzieckiem”. Możemy poprzestać na wyobrażeniach, ale mamy też inną możliwość – odszukać naszych biologicznych rodziców. Nie ma dwóch takich samych przypadków, nie ma dwóch osób o takiej samej wrażliwości – nie sposób zatem udzielić jednoznacznej odpowiedzi na postawione w temacie pytanie. Poszukiwanie biologicznych rodziców, nie wiąże się jedynie z poznaniem kim byli nasi bliscy. To przede wszystkim możliwość dowiedzenia się skąd pochodzimy i kim tak naprawdę jesteśmy.

Dlaczego wzbraniamy się przed poszukiwaniami?

Dzień, w którym zostaliśmy porzuceni przez biologicznych rodziców wydaje się być najgorszym dniem życia. Nieznane są nam przyczyny, a w dodatku pojawiają się setki pytań, na które nikt nie jest
w stanie nam odpowiedzieć. Prawda, którą odkrywamy po odnalezieniu rodziców często bywa bardzo bolesna. To przed nią próbujemy chronić siebie i swoją rodzinę. Człowiek z natury jest dociekliwy, ale również strachliwy. Z jednej strony chciałby wiedzieć kto, dlaczego i w jaki sposób?
Z kolei z drugiej boi się poznać prawdę.

Dylematy, przed którymi stoi człowiek w dalszej perspektywie powodują frustracje, stresy i wątpliwości, które odbijają się na jego bliskich. Ciągłe zastanawianie się nad naszymi korzeniami, znajdzie swoje negatywne odzwierciedlenie w aktualnym życiu. Niezałatwione sprawy z przeszłości nie pozwolą na patrzenie w przyszłość i budowanie jej na zdrowym gruncie. Wyobrażenia są zdecydowanie prostsze niż próba zmierzenia się z rzeczywistością. Wmawiamy sobie, że biologiczni rodzice musieli nas opuścić z przyczyn niezależnych od nich samych, a przez całe życie czekali na nasze pojawienie się. W rzeczywistości jednak okazuje się, że rodzice nawet nie pamiętają o naszym istnieniu, mają poplątane życiorysy i nie chcą utrzymywać z nami kontaktu.

Życie dla nas – adoptowanych – nigdy nie było proste. A w szczególności od chwili, gdy zostaliśmy
o tym poinformowani. W mojej ocenie, im trudniejsze stawiamy sobie zadania, tym lepiej radzimy sobie z ich wykonaniem. Przykładamy się, poświęcamy czas na ich realizację i na koniec czerpiemy satysfakcję z osiągniętego sukcesu. Odnalezienie biologicznych rodziców, dotarcie do korzeni jest właśnie swego rodzaju SUKCESEM. Jest zadaniem niełatwym, często bolesnym.

Nie wskazuję Wam w jaki sposób szukać swoich korzeni, pomaga w tym wiele instytucji, opracowane są sprawdzone mechanizmy. Na swoim przykładzie pokazuję Wam jednak – szukajcie swojej tożsamości, nawet jeśli ma się ona okazać nie taka jak sobie wymarzyliśmy. Szukajcie, bo ze spokojnym sumieniem zamkniecie pewien rozdział w Waszym życiu i będziecie mogli budować zdrowe relacje w Waszych rodzinach. Bez niedomówień, wyrzutów sumienia i goryczy… Poznacie swoją prawdziwą tożsamość – pochodzenie, tradycje, a także kwestie bardziej pragmatyczne jak uwarunkowania genetyczne.